Blog > Komentarze do wpisu

Fighter

Na początek mój fightersko-fotograficzny kolaż

 



Rozpisałem dzisiaj plan na rzeźbę i maraton. Regularne biegi zacznę w lipcu bo liczę na to, że wtedy zgubię już resztki nadwagi. Cały zeszły rok i kawałek poprzedniego walczyłem z chorobą, która wymagała leków, które grubo podbiły mi wagę. Tyle w temacie. Nie ma co drążyć. I am back on track.
Jako, że nastrój mam bojowy bo znów poczułem krew i chęć do walki to podzielę się swoim doświadczeniem ze sztukami walki. Trenowałem je ok. 6 lat. Trochę fascynował mnie wschód i pierdololo o klasztorze szaolin, ale głównie to było paru typów, którzy zaleźli mi za skórę. Traf chciał, że byli opór silniejsi ode mnie, ale po tym jak zacząłem ćwiczyć to szybko role się odwróciły. Ha ha. Nie zrozumcie mnie źle, nikogo nie pobiłem. Sama jednakdemonstracja siły i sprawności wiele potrafi zdziałać. Zwłaszcza w długoterminowych konfliktach, które wymagają częstej styczności z wrogami.
Swoją przygodę ze sztukami walk zacząłem od judo, potem było karate, kung fu i na koniec Kick boxing i równolegle boks. Judo najmniej mi się podobało. Raz, że warunki miałem nie za bardzo do tego sportu a dwa, że trzeba było ćwiczyć w tych śmiesznych piżamach. Widzieliście kiedyś kogoś na ulicy w takiej piżamie? Bo ja nie. A ta piżama to jest podstawa wszelkich rzutów, ciosów i asortymentu, który oferuje judo. Dziękuje, nie podobało mi się.
Karate i kung – fu można wrzucić do jednego wora. Medytacje, ćwiczenia oddechowe, formy, pozycje. Mnóstwo aktywności, które można by zakwalifikować jako rozszerzenie jogi i praktyk duchowych naszych przyjaciół Azjatów. Świetnie, jeśli szukasz aktywności fizycznej i praktyki duchowej. Jeżeli chodzi o realną walkę. Zapomnij o tym.
Na koniec najbliższe mi sztuki walki czyli Kick boxing i boks. Nie załapałem się na szał muay thai. MT jest zdaje się najskuteczniejsze bo tam panowie mają dużo walki w parterze i szerszy asortyment unieszkodliwiana przeciwnika. Dlaczego boks i kick boks najbliższy:
  1. Bo uczą jak trafić i znokautować przeciwnik
  2. Bo dają umiejętności, które można zastosować zawsze i wszędzie
  3. Bo jest dużo sparingów
 
 
Proste jak konstrukcja cepa. Nikt tu nic nie opowiada o rzekomym
„wykorzystywaniu siły przeciwnika”. Chcesz być fighterem to masz mieć siłę.
Kropka.  
czwartek, 24 kwietnia 2014, waldekpisze

Polecane wpisy